www.kulakovski.pl / pozytywny pesymista jest zamknięty: Soundtrack Of My Life- Track #6. Sylwestrowa noc 2001 roku.

Soundtrack Of My Life- Track #6. Sylwestrowa noc 2001 roku.

środa, 31 grudnia 2014


Sylwester bez muzyki? Chyba nikt tak się nie bawi. Prawie zawsze mój sylwester ograniczał się do spędzania tej nocy w gronie znajomych. Jednak nigdy nie zapomnę mojego pierwszego sylwestra bez rodziców. Znacie już Artura z Soundtrack Of My Life #5 i to u niego była pierwsza taka impreza. To był dopiero początek, bo takich spotkań było więcej.
Początkowo rodzicie nie dali zgody na to wyjście. Jednak kilka godzin przed na szczęście zmienili zdanie. Zabrałem moje płyty (Americana, S&M) i poszedłem do niego.


Artur na wstępie powitał mnie dwoma nowymi kasetami, które dostał od swojej babci. Były to dwa pierwsze albumy Limp Bizkit „Three Dollar Bill Y'all” oraz „Significant Other”. Oczy zaświeciły mi się z radości, bo wiedziałem, że zapowiada się długa noc przy dźwiękach tych dwóch albumów. Nie myliłem się szaleliśmy całą noc przy tych dwóch płytach z przerwami na Pretty Fly czy też Master Of Puppets.

Three Dollar Bill Y'all to mieszkanka rocka i rapu. Album niesamowicie energetyczny i pełen emocji. Fred z niesamowitą siłą wydziera się do mikrofonu. Krążek wydany został w 1997r. i podzielił krytyków. Dla fanów nu-metalu jest uznawany jako jeden z ważniejszych albumów. Stawiany jest obok debiutanckiego albumu grupy KoRn. Jak wspomniałem wcześniej jest to mieszanka rocka i rapu. Porównując do wydanego kilka lat później drugiego albumu bliżej mu do rocka niż rapu. Brzmienie jak przystało na 97r. nisko strojone gitary, ściana dźwięku w mocniejszych momentach i DJ. Fani prawdziwego rocka, metalu pukali się w głowę i pytali „Co to jest?!”. Warto jednak posłuchać tej płyty i dostrzec te wszystkie elektroniczne dodatki (kawałek pt. „Sour”), które nadają głębi utworom. Co mi się strasznie w tej płycie podoba to efekt „brudnego brzmienia”, to nadaje niesamowitego, muzycznego pazura tej płycie. Warto zwrócić uwagę także na teksty, które są autorstwa Freda i opisują jego historie, trudne dzieciństwo, miłosne wzloty i porażki.
Ciekawostką jest, że DJ Leatheal i jego dodatki miały często zastępować drugiego gitarzystę, nad którym Fred zastanawiał się w tamtym czasie. Z kolei cover Georgea Michaela, który jest niesamowity pokazał, że panowie mają naprawdę sporo odwagi i jeszcze więcej w zanadrzu.

Artur pożyczył mi tą kasetę dopiero kilka tygodni po Sylwestrze, co okraszone było niecierpliwym oczekiwaniem na nią przez te wszystkie dni.


O albumie „Significant Other” z tamtej nocy opowiem Wam w kolejnym wpisie z serii Soundtrack Of My Life - Sylwestrowa noc 2001 roku cz.2. 

Pamiętajcie!

Z chęcią poznam albumy, które Wami wstrząsnęły, które sprowadziły Was na odpowiedni tor. Piszcie do mnie na adres pozytywnypesymista@gmail.com lub na facebook.com/pozytywnypesymista.
Źródło: 2001; Kaga - Colin Devenish,Limp Bizkit

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proudly designed by | mlekoshiPlayground |