www.kulakovski.pl / pozytywny pesymista jest zamknięty: Soundtrack Of My Life - Track #9

Soundtrack Of My Life - Track #9

poniedziałek, 23 lutego 2015

źródło: http://bit.ly/1zaC5Mt
Szkoła podstawowa to okres, w którym jako jedyny słuchałem rockowej i metalowej muzyki. Nikt tego nie rozumiał, dlatego często dokuczano mi z tego powodu. Pod koniec mojej podstawowej edukacji znalazłem wspólny język z Dawidem. Chodziliśmy do jeden klasy, jednak nigdy nie byliśmy kumplami. Nie pamiętam jak to się stało. W pewnym momencie zaczęliśmy rozmawiać o płytach Metalliki, czy The Offspring.

Podczas pewnej długiej przerwy Dawid zaproponował by pójść do sklepu muzycznego. Był on naprzeciwko naszej szkoły. Pamiętam, że sklep miał na witrynie ogromny plakat SlipKnota i ludziom to nie przeszkadzało! Nikt się nie buntował, nie wysłał inspekcji. Weszliśmy do środka, a Dawid od razu poprosił o kasetę KoRna „Issues”. Byłem w wielkim szoku. Znałem zespół, ale nie posiadałem żadnej ich kasety. Nie wiedziałem też, że ma zamiar ją kupić. Powiedziałem mu od razu „Stary, ale trafiłeś. Wziąłem dziś walkmana do szkoły”. Wróciliśmy szybko do szkoły. On rozpakował ją z foli, a ja szybko i ostrożnie włożyłem ją do odtwarzacza. Nie chciałem by wciągnęło taśmę. Słuchaliśmy jej na przerwach, na lekcjach w ostatniej ławce. Po kilku dniach Dawid powiedział, że mogę sobie ją pożyczyć na kilka dni bo on ma już dość. 

W tamtym czasie KoRn i Limp Bizkit byli na każdej liście przebojów. Pomimo starań KoRna by odciąć się od nu-metalu nie udało im się. Kiedy zrezygnowali z rapcorowych wstawek zapisali się jeszcze mocniej na kartach historii. Zastąpienie ww. wstawek ciekawszymi riffami, lepszymi wokalami sprawiło, że zespół wspiął się na maksimum swoich możliwości. Patrząc na inne płyty zespołu ta posiada odpowiednią dawkę ciężaru. Zespół nie próbuje na siłę być zespołem metalowych.

Gdy dziś myślę o tym albumie przychodzi ma na myśl pewna zależność. Kiedy w czasie hossy na rynku powstają coraz wyższe budynki jest to oznaka, że niedługo nadejdzie kryzys. Wiem, że to dziwnie porównanie, ale pasuje do sytuacji. KoRn od 1999r. nagrywał coraz słabsze płyty, a Limp Bizkit od ChocolateStarfish (…) rozpadał się kilka razy. Wszystko zmierzało do wypalenia się gatunku jakim był nu-metal. 

Oddałem po kilku dniach Dawidowi kasetę. Kilka tygodni później skończyła się szkoła. Wraz z nią poczułem ulgę. Zabawne jest to, że kiedy trafiłem do nowej szkoły (gimnazjum). Pierwsze rozmowy z nowymi kolegami odbywały się właśnie na temat tej płyty. Później jeden z kolegów pożyczył mi płytę bym mógł sobie przegrać ją na kasetę. Wtedy naprawdę mocno wkręciłem się w nu-metal. W plecaku nosiłem kasety z „Issues”, „Hybrid Theory” i „Chocolate Star Fish (…)” i kilka paczek naładowanych baterii.

Podsumowując, „Issues” to klasyka nu-metalu, komercyjny sukces tego gatunku, ale sukces zasłużony. Płyta pomimo swojego wieku nadal jest ciekawa. Jeśli dawno jej nie słuchaliście wróćcie do niej. W wypadku gdy jej jeszcze nie słuchaliście, musicie to zrobić!


Z chęcią poznam albumy, które Wami wstrząsnęły, które sprowadziły Was na odpowiedni tor. Piszcie do mnie na adres pozytywnypesymista@gmail.com lub na facebook.com/pozytywnypesymista.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proudly designed by | mlekoshiPlayground |